Przejdź do treści

Prawo wielkich liczb

Prawo wielkich liczb

Niech Xˉn\bar{X}_n będzie średnią z n niezależnych powtórzeń tego samego doświadczenia o wartości oczekiwanej μ\mu:

Xˉn=X1+X2+…+Xnn\bar{X}_n = \frac{X_1 + X_2 + \ldots + X_n}{n}

Słabe prawo wielkich liczb:

P(∣Xˉn−μ∣>ε)→ n→∞ 0dla kaz˙dego ε>0.P\left(\left|\bar{X}_n - \mu\right| > \varepsilon\right) \xrightarrow{\ n \to \infty\ } 0 \quad \text{dla każdego } \varepsilon > 0.

Dla rzutów symetryczną monetą: częstość orłów zbiega do połowy:

liczba orłoˊwn⟶12.\frac{\text{liczba orłów}}{n} \longrightarrow \frac{1}{2}.

Prawo wielkich liczb to pomost między teorią a doświadczeniem: prawdopodobieństwo objawia się w częstości, ale dopiero przy dużej liczbie prób. Pojedynczy rzut jest nieprzewidywalny; milion rzutów - przewidywalny z dokładnością do ułamka procenta. Zamiast wierzyć na słowo, rzuć monetą poniżej - choćby dziesięć tysięcy razy naraz.

P(orzeł) = 50%

Moneta czeka na pierwszy rzut.

Rzuty0
Orły / reszki0 / 0
Częstość orłów-
Odchylenie od celu-
Saldo orły − reszki0
Oczekiwane saldo ± wahanie-

Oś pozioma jest logarytmiczna - dzięki temu widać i dzikie wahania pierwszych rzutów, i spokojny ogon. Zwróć uwagę: częstość zbiega do celu, ale saldo wcale nie wraca do zera - przy monecie symetrycznej jego typowe wahanie rośnie jak √n, a przy stronniczej saldo ucieka wręcz liniowo.

Co właściwie mówi to prawo

Powtarzamy niezależnie to samo doświadczenie: rzut monetą, rzut kostką, pomiar obarczony losowym błędem. Każdy wynik z osobna jest losowy, ale średnia z wielu wyników zachowuje się coraz bardziej deterministycznie - przykleja się do wartości oczekiwanej μ\mu.

Precyzyjnie: dla dowolnie małego marginesu ε\varepsilon prawdopodobieństwo, że średnia odchyli się od μ\mu o więcej niż ten margines, dąży do zera. Nie znaczy to, że duże odchylenie jest niemożliwe - znaczy, że przy dużym n jest astronomicznie mało prawdopodobne.

Najczęstszy błąd - paradoks hazardzisty

„Wypadło dziesięć orłów z rzędu, więc teraz musi iść reszka - prawo wielkich liczb!" To rozumowanie jest błędne, a symulator pozwala zobaczyć dlaczego. Moneta nie ma pamięci: po serii orłów szanse to nadal 50 na 50 i nic niczego nie wyrównuje.

Jak w takim razie częstość wraca do 50%? Przez rozmycie, nie kompensację. Nadwyżka dziesięciu orłów nigdzie nie znika - po prostu dzielenie jej przez coraz większe n spycha ją do zera: 10 nadmiarowych orłów to 10 punktów procentowych przy 100 rzutach, ale tylko 0,1 punktu przy 10 000. Saldo orłów i reszek typowo wcale nie maleje - rośnie jak n\sqrt{n} (po 100 rzutach saldo rzędu 100=10\sqrt{100} = 10, po 10 000 - rzędu 10 000=100\sqrt{10\,000} = 100). Dlatego symulator pokazuje oba liczniki obok siebie.

Dowód słabego prawa wielkich liczb

Pokaż dowód Ukryj dowód

Zakładamy, że doświadczenie ma skończoną wariancję σ2\sigma^2 (dla monety: wariancja pojedynczego rzutu wynosi ¼). Dowód składa się z trzech coraz mocniejszych nierówności.

Krok 1. Nierówność Markowa. Dla nieujemnej zmiennej losowej Y i dowolnego a > 0:

P(Y≥a)≤E[Y]a.P(Y \geq a) \leq \frac{E[Y]}{a}.

Skąd to wiadomo? Z prostego oszacowania: zmienna nieujemna spełnia

Y≥a⋅1{Y≥a},Y \geq a \cdot \mathbf{1}_{\{Y \geq a\}},

bo gdy Y ≥ a, prawa strona wynosi a (a lewa jest większa), a gdy Y < a, prawa strona to zero. Biorąc wartość oczekiwaną obu stron, dostajemy E[Y] ≥ a · P(Y ≥ a) - czyli tezę. Intuicja: jeśli średni dochód w mieście to 5000 zł, to najwyżej połowa mieszkańców może zarabiać 10 000 zł lub więcej.

Krok 2. Nierówność Czebyszewa. Stosujemy nierówność Markowa do zmiennej Y = (X − μ\mu)² - nieujemnej z definicji:

P(∣X−μ∣≥ε)=P((X−μ)2≥ε2)≤E[(X−μ)2]ε2=σ2ε2.P\left(|X - \mu| \geq \varepsilon\right) = P\left((X - \mu)^2 \geq \varepsilon^2\right) \leq \frac{E\left[(X-\mu)^2\right]}{\varepsilon^2} = \frac{\sigma^2}{\varepsilon^2}.

Odchylenie od średniej o więcej niż ε\varepsilon jest tym mniej prawdopodobne, im mniejsza wariancja.

Krok 3. Wariancja średniej maleje jak 1/n. Dla niezależnych składników wariancja sumy jest sumą wariancji, więc po podzieleniu przez n:

E[Xˉn]=μ,Var(Xˉn)=σ2n.E[\bar{X}_n] = \mu, \qquad \mathrm{Var}(\bar{X}_n) = \frac{\sigma^2}{n}.

To jest serce całego prawa: uśrednianie nie zmienia wartości oczekiwanej, ale dusi wariancję.

Krok 4. Składamy wszystko. Nierówność Czebyszewa zastosowana do Xˉn\bar{X}_n daje:

P(∣Xˉn−μ∣≥ε)≤σ2n ε2→ n→∞ 0.■P\left(\left|\bar{X}_n - \mu\right| \geq \varepsilon\right) \leq \frac{\sigma^2}{n\,\varepsilon^2} \xrightarrow{\ n \to \infty\ } 0. \qquad \blacksquare

Z ostatniej nierówności widać też tempo: typowe odchylenie średniej od μ\mu jest rzędu 1n\tfrac{1}{\sqrt{n}}. Dziesięć razy lepsza dokładność kosztuje sto razy więcej prób - dokładnie to obserwujesz na wykresie.

Słabe a mocne prawo

Udowodniona wyżej wersja to prawo słabe: mówi o każdym ustalonym n z osobna. Istnieje wersja mocniejsza (Kołmogorow, 1930), zwana mocnym prawem wielkich liczb:

P(lim⁡n→∞Xˉn=μ)=1.P\left(\lim_{n \to \infty} \bar{X}_n = \mu\right) = 1.

Różnica jest subtelna, ale realna: mocne prawo mówi, że z prawdopodobieństwem 1 cała trajektoria średnich zbiega do μ\mu - nie zdarzy się, by częstość w nieskończoność wracała do dużych odchyleń. Krzywa w symulatorze, która po początkowych szaleństwach grzecznie tuli się do linii celu, to portret mocnego prawa.

Czego prawo NIE mówi

Po co to komu

Kto i kiedy

Pierwszą wersję - dla rzutów monetą i innych prób zero-jedynkowych - udowodnił Jakob Bernoulli w dziele Ars Conjectandi, wydanym pośmiertnie w 1713 roku. Nad dowodem pracował, jak sam pisał, dwadzieścia lat i nazwał wynik swoim „złotym twierdzeniem"; nazwa „prawo wielkich liczb" pochodzi od Poissona (1837).

Ogólne słabe prawo, z eleganckim dowodem przez nierówność z kroku 2, dał Pafnutij Czebyszew (1867). Mocne prawo dla monety udowodnił Émile Borel (1909), a w pełnej ogólności - Andriej Kołmogorow (1930), którego aksjomatyka z 1933 roku uczyniła z rachunku prawdopodobieństwa pełnoprawną gałąź matematyki. Ten sam nurt domyka centralne twierdzenie graniczne, które opisuje kształt wahań wokół średniej - dzwon Gaussa o szerokości 1n\tfrac{1}{\sqrt{n}}.

Najczęstsze pytania

Czy po serii dziesięciu orłów reszka jest bardziej prawdopodobna?
Nie - to paradoks hazardzisty. Moneta nie ma pamięci: każdy rzut to wciąż 50 na 50. Prawo wielkich liczb nie działa przez "wyrównywanie" przeszłości, tylko przez rozmywanie jej w masie przyszłych rzutów - po serii dziesięciu orłów oczekiwane saldo do końca gry wynosi dalej +10.

Ile rzutów potrzeba, żeby częstość była blisko 50%?
Typowe odchylenie częstości od 1/2 maleje jak 1 przez pierwiastek z n. Po 100 rzutach wahania rzędu 5 punktów procentowych są normalne, po 10 000 - rzędu pół punktu. Dziesięć razy lepsza dokładność wymaga stu razy więcej rzutów.

Czym różni się słabe prawo wielkich liczb od mocnego?
Słabe mówi, że dla dużego n odchylenie średniej od wartości oczekiwanej jest mało prawdopodobne (zbieżność według prawdopodobieństwa). Mocne mówi więcej: z prawdopodobieństwem 1 cała trajektoria średnich zbiega do wartości oczekiwanej. Na wykresie z symulatora oglądasz właśnie mocne prawo w akcji.

Czy prawo wielkich liczb działa dla każdego rozkładu?
Nie - rozkład musi mieć wartość oczekiwaną. Klasyczny kontrprzykład to rozkład Cauchy’ego: średnia z n obserwacji ma dokładnie ten sam rozkład co pojedyncza obserwacja i nie zbiega do niczego, choćby n było miliardem.

Jak z prawa wielkich liczb korzystają sondaże?
Frakcja odpowiedzi w próbie zbiega do frakcji w populacji, a typowy błąd maleje jak 1 przez pierwiastek z n. Stąd standardowa próba około 1000 osób: daje błąd rzędu 3 punktów procentowych niezależnie od tego, czy populacja liczy milion, czy miliard.

Podsumowanie

Zobacz też: problem Monty Halla (symulator), paradoks urodzin, twierdzenie Bayesa oraz wszystkie twierdzenia.