Zasada szufladkowa Dirichleta
Zasada szufladkowa
Jeśli przedmiotów rozmieścimy w szufladach, to w pewnej szufladzie znajdą się co najmniej dwa przedmioty.
Wersja uogólniona: jeśli przedmiotów rozmieścimy w szufladach, to w pewnej szufladzie znajdzie się co najmniej
przedmiotów.
Co mówi zasada
To najbardziej oczywiste twierdzenie w matematyce - i jednocześnie jedno z najbardziej zaskakujących w skutkach. Jeśli masz par skarpetek i szuflad, to gdziekolwiek je włożysz, w którejś szufladzie będą co najmniej dwie pary. Nie da się inaczej.
Cała sztuka polega na tym, żeby w konkretnym zadaniu dostrzec, co jest przedmiotem, a co szufladą. Sama zasada nie mówi, w której szufladzie leżą dwa przedmioty ani jak je znaleźć - gwarantuje tylko, że taka szuflada istnieje. To typowy dowód niekonstruktywny.
Dowód
Pokaż dowódUkryj dowód
Krok 1. Zakładamy nie wprost, że w każdej szufladzie leży co najwyżej jeden przedmiot.
Krok 2. Liczymy przedmioty. Szuflad jest , w każdej co najwyżej jeden przedmiot, więc łącznie mamy co najwyżej
przedmiotów.
Krok 3. Sprzeczność. Przedmiotów jest , a naliczyliśmy co najwyżej . Założenie z kroku 1 musi być fałszywe - w pewnej szufladzie są co najmniej dwa przedmioty.
Wersja uogólniona dowodzi się tak samo: gdyby w każdej z szuflad było co najwyżej przedmiotów, to razem byłoby ich co najwyżej
czyli mniej niż - sprzeczność.
Przykład 1 - miesiące urodzenia
W dowolnej grupie osób są dwie urodzone w tym samym miesiącu.
Przedmioty to osoby (), szuflady to miesiące (). Skoro osób jest więcej niż miesięcy, któryś miesiąc powtórzy się co najmniej dwa razy.
Zauważ, że dla osób twierdzenie przestaje być prawdziwe - mogłyby urodzić się w dwunastu różnych miesiącach. Liczba jest tu najmniejszą, która działa.
Przykład 2 - włosy mieszkańców Warszawy
W Warszawie żyją dwie osoby o dokładnie tej samej liczbie włosów na głowie.
Brzmi jak zagadka detektywistyczna, a jest prostym rachunkiem:
- człowiek ma na głowie najwyżej około włosów (typowo - tysięcy);
- Warszawa liczy około mieszkańców.
Szufladami są możliwe liczby włosów: , czyli szuflad. Przedmiotów (mieszkańców) jest prawie dziesięć razy więcej. Z wersji uogólnionej dostajemy nawet mocniejszy wniosek: istnieje liczba włosów wspólna dla co najmniej
mieszkańców.
Nie wiemy, kim są ci ludzie ani ile mają włosów - a mimo to wiemy na pewno, że istnieją.
Przykład 3 - punkty w kwadracie
Jeśli w kwadracie o boku umieścimy punktów, to dwa z nich są w odległości nie większej niż .
Krok 1. Budujemy szuflady. Dzielimy kwadrat na cztery kwadraty jednostkowe .
Krok 2. Stosujemy zasadę. Punktów jest , kwadratów , więc w którymś małym kwadracie znajdą się co najmniej dwa punkty.
Krok 3. Szacujemy odległość. Dwa punkty w kwadracie o boku są od siebie oddalone co najwyżej o długość przekątnej:
To wszystko. Kluczowy był krok 1 - wymyślenie właściwych szuflad.
Przykład 4 - reszty z dzielenia
Wśród dowolnych liczb całkowitych są dwie, których różnica dzieli się przez .
Szufladami są reszty z dzielenia przez : - są cztery. Liczb jest pięć, więc dwie z nich, powiedzmy i , dają tę samą resztę :
Wtedy
czyli różnica dzieli się przez . Ta sztuczka - „szufladami są reszty” - jest jednym z najczęstszych chwytów w zadaniach olimpijskich z teorii liczb.
Kto i kiedy
Zasadę spopularyzował Peter Gustav Lejeune Dirichlet w 1834 roku, używając jej w dowodach z teorii liczb; po niemiecku nosi nazwę Schubfachprinzip - dosłownie „zasada szufladek”. W literaturze angielskiej mówi się o pigeonhole principle, czyli „zasadzie gołębników”: gołębi jest więcej niż przegródek, więc w którejś siedzą co najmniej dwa.
Sama obserwacja pojawiała się wcześniej, m.in. u francuskiego jezuity Jeana Leurechona w XVII wieku - w wersji z porównywaniem liczby włosów mieszkańców, którą przytoczyliśmy wyżej.
Najczęstsze pytania
Czy zasada mówi, w której szufladzie są dwa przedmioty? Nie. Gwarantuje jedynie istnienie takiej szuflady. To dowód niekonstruktywny - wiemy, że coś istnieje, choć nie potrafimy tego wskazać.
Czym różni się wersja uogólniona od podstawowej? Podstawowa daje wniosek „co najmniej dwa” i wymaga przedmiotów w szufladach. Uogólniona działa dla dowolnych liczb i mówi, ile dokładnie przedmiotów musi się spotkać: .
Jak rozpoznać zadanie na zasadę szufladkową? Zwykle po sformułowaniu „wykaż, że istnieją dwa…”, „zawsze znajdą się…”, „co najmniej dwa obiekty mają wspólną cechę”. Trzeba wtedy zapytać: co jest przedmiotem, a co szufladą?
Czy zasada działa dla zbiorów nieskończonych? Podstawowa wersja dotyczy zbiorów skończonych. Dla nieskończonych obowiązuje jej odpowiednik: jeśli nieskończenie wiele przedmiotów rozmieścimy w skończenie wielu szufladach, to w którejś będzie ich nieskończenie wiele.
Dlaczego coś tak oczywistego nazywa się twierdzeniem? Bo mimo trywialnej treści wymaga dowodu i pozwala udowadniać rzeczy zupełnie nieoczywiste - jak przykład z włosami czy z punktami w kwadracie. W matematyce siła narzędzia nie zależy od jego skomplikowania.
Podsumowanie
- Zasada: przedmiotów w szufladach oznacza, że gdzieś spotkają się co najmniej dwa.
- Wersja uogólniona podaje mocniejszy wniosek: w pewnej szufladzie jest co najmniej przedmiotów.
- Dowód jest jednolinijkowy (zliczanie nie wprost) - trudność zadań leży zawsze w wymyśleniu szuflad.
- Typowe szuflady: reszty z dzielenia, przedziały, pola figury, możliwe wartości cechy.
- Zasada dowodzi istnienia, ale nie wskazuje obiektu - to klasyczny dowód niekonstruktywny.